Odwiedziło nas już: 135836 osób.
Skontaktuj się z nami
Witamy na stronie stowarzyszenie romów w polsce

Witamy na stronie stowarzyszenie romów w polsce

Przejdź do strony głównej

Marek Isztok "Niebezpieczny anachronizm"

Obrazek wydarzenia Incydent w Saint-Aignan nad Loarą w ubiegłym miesiącu, w czasie którego doszło do zamieszek grupy Romów z policją, w wyniku których zaatakowany został miejscowy komisariat oraz spalonych zostało kilka samochodów, stanowi punkt przełomowy w historii współczesnego rasizmu w Europie.

Uruchomił on bowiem łańcuch wydarzeń, które zagrażają bezpieczeństwu i przyszłości mniejszości romskiej w Europie. Albowiem to we Francji - kraju będącym ojczyzną rewolucji, której hasła wolność, równość, braterstwo stały się kamieniami węgielnymi dla rozwoju współczesnej demokracji, opartej na respektowaniu praw człowieka, bez względu na pochodzenie, rasę, język i wyznanie, ustanowiono w sposób arbitralny prawną procedurę likwidacji romskich obozów i przymusową deportację tych ich mieszkańców, którzy przebywają we Francji nielegalnie. W praktyce oznacza to, że zdecydowana większość Romów, głównie z Bułgarii i Rumunii zostanie wydalona, gdyż nie spełnia podstawowego wymogu legalnego pobytu, jakim jest posiadanie pracy lub ubezpieczenia społecznego.

Doszło do sytuacji bezprecedensowej - polityka jawnego rasizmu i ksenofobii została zalegalizowana i zinstytucjonalizowana w kraju będącym jednym z „ojców założycieli" Unii Europejskiej, jej głównego filaru, który, obok Niemiec, odgrywa najważniejsza rolę w kreowaniu polityki unijnej. Wobec tego nie można przejść obojętnie i należy realnie przeciwdziałać państwowej polityce rasizmu, jaka została wprowadzona we Francji wobec Romów, a w szerszym znaczeniu w stosunku do wszystkich „innych".

Polityka ta jest sprzeczna z ideą solidaryzmu, będącą fundamentem współczesnej Zjednoczonej Europy, w sposób rażący narusza godność ludzi, będących obywatelami Unii Europejskiej. To karygodne, jak rząd francuski stygmatyzuje całą społeczność romską w wydanym oświadczeniu, określając obozy Romów „bazami przemytników, w których standard życia jest szokująco niski, a dzieci wykorzystuje się do żebrania, prostytucji lub przestępstw". Pęka tym samym kolejna bariera ochronna, fala rasizmu i ksenofobii z całą mocą wdziera się do umysłów i świadomości nie tylko obywateli, lecz co gorsza rządzących. Jest to tym bardziej gorszące, że obecna antyromska polityka prowadzona przez rząd francuski ma charakter wybitnie cyniczny, stanowi zastępczy środek wobec realnych problemów współczesnej Francji - kryzysu gospodarczego, fiaska polityki integracji, skandali polityczno-obyczajowych, będących udziałem rządzących z samym prezydentem Nicolasem Sarkozym na czele. Po raz kolejny mamy powtórkę z historii, co dowodzi, że nie potrafimy z jej lekcji wyciągnąć żadnej nauki, czyli powielamy syndrom kozła ofiarnego, na którego spada całe odium za wszystkie problemy w sytuacjach kryzysowych. Tę rolę niejako „naturalnie" przybierali od zawsze Romowie jako obcy, nieprzystosowani włóczędzy, z przypisaną łatką przestępców i byli łatwym celem obarczania ich za całe zło i nieszczęścia tego świata.

Obecna akcja likwidacji romskich obozów i deportacji jest powieleniem tego prymitywnego mechanizmu z przeszłości. Znów dają o sobie znać demony przeszłości, irracjonalny strach przed obcymi i głęboko zakorzenione stereotypy wobec Romów.

Zastanawiające jest czy to, co ma obecnie miejsce w Francji, jest punktem kulminacyjnym w procesie legislacji polityki antyromskiej w krajach Unii Europejskiej czy też stanowi dowód na jej triumf i wprowadzenie nowych standardów w relacji z mniejszością romską, opierających się na rozwiązaniach siłowych wobec jej członków? Jakie jeszcze granice muszą zostać przekroczone, aby Europa powstrzymała brutalizację polityki wobec mniejszości romskiej? Obecne wydarzenia w Francji są klamrą spinająca proces wprowadzania „ustawowej" dyskryminacji skierowanej wobec Romów w poszczególnych krajach Europy. Począwszy od stłumienia buntu Romów na Słowacji z udziałem wojska i policji w 2004 roku, będącego pokłosiem obniżenia zasiłków dla mniejszości romskiej, poprzez skrajne przypadki przemocy mające miejsce na Węgrzech, będące udziałem paramilitarnej, faszystowskiej  Gwardii Węgierskiej, po jawną politykę antyromską prowadzoną przez władze włoskie, będącą pierwowzorem dla obecnych działań rządu francuskiego.

Oprócz tego, że inicjatywy, podejmowane przez rząd Nicolasa Sarkozy'ego, naruszają elementarne prawa człowieka, to są także nieskuteczne, gdyż w dobie globalizacji i wolnych granic zdecydowana większość spośród deportowanych wraca. Problem więc nie ulega rozwiązaniu, a wręcz narasta. Jedynym antidotum jest wprowadzenie rozwiązań systemowych, z możliwie jak najszerszym udziałem samych Romów. W ostatnich 20 latach wyrosło nowe pokolenie romskich działaczy, naukowców, specjalistów, w pełni zintegrowanych z europejskimi społecznościami większościowymi, którzy są gotowi do tego, aby przejąć współodpowiedzialność za losy ponad 12 milionów swoich rodaków, zamieszkujących kontynent europejski. Trzeba tylko dać im taką szansę i stworzyć skuteczne struktury reprezentujące tę społeczność. Program integracji winien być koordynowany przez Unię Europejską i być realizowany we wszystkich krajach członkowskich z wysoką partycypacją samych Romów. Tylko w metodycznej pracy i włączaniu w nią społeczności romskiej tkwi szansa na integrację i aktywizację mniejszości romskiej, wyciągniecie jej z nędzy i stworzenie dla niej szansy na lepszą przyszłość.

Polityka rozwiązań siłowych jest anachronizmem. Rozumie to opinia publiczna, intelektualiści, przedstawiciele organizacji pozarządowych, praw człowieka, a także Watykan, którzy potępiają obecnie prowadzoną politykę Francji wobec mniejszości romskiej. To chwalebne i godne uznania, niestety ziarno nienawiści rozsiane przez propagandę rządową zbiera owoce. Obecną politykę likwidacji romskich obozowisk popiera ponad 70 procent Francuzów. To smutne, a jednocześnie bulwersujące, że jawną politykę dyskryminacji i ksenofobii firmuje Nicolas Sarkozy, który sam posiada korzenie imigranckie, jego przodkowie pochodzą bowiem z terenów dzisiejszych Węgier.

 

Marek Isztok (1979) - historyk, absolwent UJ, publicysta zajmujący się tematyką społeczną, w szczególności mniejszością romską. Autor artykułów i esejów poświeconych Romom, które ukazały się m.in. w „Jednocie", „Pro Memorii", „Dialog-Pheniben". Współpracuje m.in. z Romskim Instytutem Historycznym, Uniwersytetem Limerick, międzynarodowymi organizacjami romskimi z Hiszpanii i Wielkiej Brytanii m.in. Article12, Federacion Maranatha.

Poniżej kilka linków z artykułami dot. omawianego w artykule tematu:

http://fakty.interia.pl/swiat/news/francja-zdziwiona-uwagami-o-deportacji-romow,1522348,2943
 
http://fakty.interia.pl/religia/news/watykan-papiez-nawoluje-francuzow-do-tolerancji,1521697,5930
 
http://fakty.interia.pl/swiat/news/z-powodu-romow-ksiadz-zwrocil-order-zaslugi,1521733,4
 
http://fakty.interia.pl/swiat/news/francja-wylecial-samolot-z-wydalonymi-romami,1520788,4

Wróć

Utrzymanie i bieżąca aktualizacja strony internetowej są dofinansowane dzięki dotacji przyznanej przez
Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji w ramach realizacji Programu na rzecz społeczności romskiej.